poniedziałek, 16 lutego 2015

Prolog

 ~~Nelly~~

Obudziłam się w wyjątkowo dobrym nastroju. Każda rutynowa czynność taka jak mycie zębów, ubieranie się i czesanie włosów oraz robienie lekkiego makijażu sprawiały mi dziwną radość. Kiedy już byłam gotowa krytycznym spojrzeniem w lustro.
- Nelly Evans jesteś najbrzydszą dziewczyną jaka istnieje - mruknęłam sama do siebie lecz mimo powagi sytuacji na moich ustach ponownie zagościł uśmiech. Zbiegłam po schodach do kuchni gdzie moja mama właśnie piła kawę czytając wczorajszą prasę.
- Dzień dobry! - zawołałam radośnie, wyciągając z lodówki mleko i przygotowując sobie śniadanie.
- Ktoś tu ma dobry humor - zauważyła moja rodzicielka upijając kolejny łyk kawy - Coś się stało kochanie?
- Nie... Przynajmniej tak mi się wydaje - zaśmiałam się zajmując miejsce naprzeciwko kobiety - A może to coś dopiero się wydarzy! Mam takie przeczucie, że to będzie naprawdę dobry dzień.
- To dobrze - uśmiechnęła się do mnie i znów zatopiła się w lekturze. W pośpiechu zjadłam śniadanie, a kiedy włożyłam brudne naczynia do zmywarki chwyciłam plecak i założyłam kurtkę oraz buty.
- To ja lecę - oznajmiłam i wybiegłam z mieszkania zatrzaskując za sobą drzwi. Z kieszeni jeansów wyciągnęłam słuchawki, a po rozplątaniu ich podłączyłam do telefonu i puściłam moją ulubioną playlistę. Żwawym krokiem ruszyłam przez ulice Londynu, który powoli budził się do życia. W deszczowe dni, których tu było pełno, jeździłam do szkoły autobusem, ale dzisiaj pogoda była piękna. Z uśmiechem na ustach pchnęłam ciężkie dziwi do wielkiego i w miarę ekskluzywnego budynku mojej szkoły i ruszyłam korytarzem pełnym uczniów w stronę mojej szafki. Z zazdrością patrzyłam na grupki rozmawiających przyjaciół. Do mnie nikt nie podchodził żeby pogadać, nikt nie machał na przywitanie. Nie miałam przyjaciół... Byłam nieśmiałą osobą, więc nie miałam odwagi podejść do kogokolwiek, a nikt nie był mną zainteresowany bo dużo się uczyłam i byłam uważana za nudziarę. Wpakowałam kurtkę do szafki i zamknęłam ją chowając kluczyk do kieszeni. Kiedy z powrotem podniosłam wzrok zobaczyłam piątkę przystojniaków idących przez korytarz i śmiejących się. Harry Styles, Louis Tomlinson, Niall Horan, Zayn Malik i Liam Payne byli najpopularniejszymi i najbardziej lubianymi chłopakami w całej szkole, którzy jako dobrzy przyjaciele zawsze trzymali się razem. Przygryzłam dolną wargę niemal przewiercając Liama wzrokiem. Tak to prawda podobał mi się i to już do roku, ale nie było szans żebym kiedykolwiek mu to powiedziała, chyba, że pod wpływem alkoholu, ale jeśli mam być szczera to jeszcze nigdy nie piłam tak samo, jak z resztą na żadnej porządniej imprezie. Westchnęłam cicho patrząc za odchodzącymi chłopakami i chwyciwszy plecak też udałam się do klasy. Może to jednak nie będzie idealny dzień....?

~~Alexis~~

Fuck, fuck, fuck!
Ja pierdziele, znowu zaspałam!
I to jeszcze w moim pierwszym dniu szkoły!
Ugh!
Do początku zajęć mam mniej więcej 20 minut a leżę w łóżku w różowej piżamie z nadrukiem myszki miki.
Tak, to właśnie ja.
Nazywam się Alexis i jestem na drugim roku w liceum.
Moje życia jak na razie to totalna porażka.
Chciałabym jak normalni nastolatkowie chodzić normalnie do szkoły.
No ale cóż. Są też dobre strony tego wszystkiego.
Jestem fotomodelką i częste sesje nie pozawalają mi uczęszczać na lekcje. 
Wyjechałam z Ameryki w wieku 16 lat i do teraz mieszkam w Anglii. 
Zostałam wydalona z poprzedniej szkoły ponieważ jak oni to określili "Miałam za słabe oceny jak na ich wymagania i za rzadko uczęszczałam na lekcje".
Normalka....
Oprócz tego że się nie wyrobię na zajęcia to nie wiem w co się ubiorę. 
Och ironio!...
Wstałam pośpiesznie z łóżka i skierowałam się do łazienki.
Poranna toaleta i ten deseń.
Zajęło mi to wszystko około 15 minut.
Zrobiłam sobie lekki jak na mnie makijaż i ubrałam moją ulubioną bluzkę z logo mojego ulubionego zespołu czyli Nirvany a do tego czarne rurki.
Nie zdążyłam jednak zjeść śniadania. Zapakowałam potrzebne książki i zeszyty do torebki i wyszłam z mieszkania.
Mój samochód stał po drugiej stronie ulicy. Upewniłam się że pozamykałam drzwi na klucz i szybko do niego podbiegłam.
Na zajęcia byłam już spóźniona tak z jakieś 5 minut. Zanim tam dojadę i znajdę moją klasę, pewnie minie już połowa lekcji.
Potrząsnęłam głową i odpaliłam pojazd po czym pojechałam w stronę szkoły.
Byłam na miejscu...po dłuższej chwili.
Znalazłam miejsce na parkingu - Bogu dzięki - I weszłam do szkoły.
A: Nie najlepiej zaczęłaś ten dzień maleńka - mruknęłam sama do siebie i zaczęłam szukać sali 21.
Gdy już ją znalazłam, zapukałam lekko w drzwi i weszłam do środka.
Wszystkie twarze nagle odwróciły się w moim kierunku, włącznie z nauczycielem.
P: Proszę, proszę, proszę....któż to nas zaszczycił swoją obecnością. Panno Walkner proszę zająć miejsce i następnym razem nie spóźnić się na moje zajęcia. Za kare po lekcjach do kozy.
Wywróciłam w odpowiedzi oczami na co większość klasy zareagowała śmiechem, po czym zajęłam miejsce obok wysokiego blondyna, który miał seksowny kolczyk w wardze.
L: Jestem Luke - rzucił na powitanie
A: Alexis ale mów mi Lexi - Uśmiechnęłam się do niego i wyciągnęłam książki na ławkę.
N: Mmm, niezła dupa z tej laski Hemmo - Ktoś za mną chyba powiedział celowo to tak głośno.
H: Ruchałbym - dodał drugi na co cała klasa wybuchnęła śmiechem a na moje policzki wkradł się rumieniec.
Nauczyciel miał już widocznie dość takich żartów.
P: Horan, Styles! Do dyrektora! I nie pokazywać mi się do końca lekcji tutaj! Za karę po lekcjach do kozy!
Idioci uśmiechnęli się do siebie głupkowato  i wyszli z klasy przedtem upewniając się że głośno trzasnęli drzwiami.
L: Nie przejmuj się nimi. Zawsze tacy są. Szczególnie Styles.
A: Haha spoko.
L: Co masz potem?
A: Angielski a ty?
L: To samo - chłopak uśmiechnął się odsłaniając szereg prostych białych zębów.
A: Siedzimy razem?
L: Jasna sprawa hehe
A: No to do zobaczenia - Odpowiedziałam równo z dzwonkiem i wyszłam z klasy.

No to mamy prolog.
Obiecujemy że damy z siebie wszystko w tym opowiadaniu i będziecie na końcu mogli powiedzieć że to FF jest równie warte przeczytania co After...no dobra troszkę przesadziłam bo After jest najlepszy!
Hahaha, no ale w każdym bądź razie mamy nadzieję że się wam spodoba i życzymy miłego czytania

LICZYMY NA WASZE KOMENTARZE MIŚKI <3 <3
KOCHAMY :**

Natti, Misio Kisio :D






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz